Oferta współpracy

Na gravela tylko Kato

Załęska Hałda-Brynów, Katowice, Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, województwo śląskie, Polska
Dystans
47.57 km
W górę
345 m
W dół
345 m
Publikacja
29.04.2023
Wyświetlenia
436
Pobrania
10

Pobierz

Pobierz PDF

Udostępnij

Umieść na stronie

Skopiuj i wklej poniższy kod na swoją stronę, by wyświetlić interaktywną mapę trasy Na gravela tylko Kato.

Postaw mi kawę

Korzystanie z wszystkich funkcji serwisu jest całkowicie darmowe. Stawiając mi kawę docenisz moją pracę oraz pozwolisz na dalszy rozwój strony.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Co warto zobaczyć

Trasa gravelowa "Na gravela tylko Kato" to świetny pomysł, by na dwóch kółkach poznać zielone i historyczne oblicze Śląska. Jej przebieg przez dzielnice Katowic i okoliczne miejscowości pozwala odkryć miejsca, gdzie przemysłowa przeszłość przeplata się z przyrodą. Startując w rejonie Załęskiej Hałdy i Brynowa, warto na początek odwiedzić Park Śląski (dawniej Wojewódzki), który znajduje się tuż obok. To prawdziwe zielone płuca aglomeracji z Planetarium, kolejką wąskotorową i ogromnymi terenami rekreacyjnymi, idealne na rozgrzewkę przed dalszą jazdą.

Jadąc w kierunku Giszowca, wjedziesz do unikatowej dzielnicy-ogrodu, zaprojektowanej na wzór angielskiego miasta-ogrodu dla górników. Jej malownicze, parterowe domki z czerwonej cegły, urokliwe skwery i studzienki tworzą niepowtarzalny klimat, który warto poczuć, zsiadając na chwilę z roweru. Z kolei w okolicach Murcek trasa prowadzi przez kompleksy leśne, takie jak Las Murckowski, będący częścią Parku Krajobrazowego "Dolina Górnej Wisły". To raj dla gravelowców – sieć leśnych dróg i ścieżek pozwala odpocząć od miejskiego zgiełku.

Końcowy odcinek przez Mysłowice to okazja, by zboczyć do Muzeum Pożarnictwa z unikatową kolekcją zabytkowych wozów strażackich lub zobaczyć historyczny Trójkąt Trzech Cesarzy – miejsce, gdzie niegdyś stykały się granice trzech mocarstw. Ta trasa gravelowa doskonale pokazuje, że Śląsk to nie tylko miasta i przemysł, ale także tereny idealne do aktywnego wypoczynku na rowerze, gdzie w zasięgu kilku kilometrów zawsze czeka jakaś ciekawa atrakcja.